Obiecanki-Cacanki?

24 maja 2016Obiecanki-Cacanki?

Czas na pierwsze podsumowanie rządów Anny Hetman

Nowa władza miała nie tylko rozwiązać wiele problemów, lecz także - zgodnie z obietnicami - zapewnić miastu szybszy rozwój. Po prostu miało być dużo lepiej. Kampania wyborcza rządzi się swoją logiką. Łatwiej jest dużo obiecać wyborcom, gdy kandydat dopiero stara się objąć nowe stanowisko. Urzędujący prezydent ma w tej materii mniejsze pole działania, bo zawsze można mu zarzucić, że mógł obietnice zrealizować wcześniej. Ponadto osoba sprawująca wcześniej urząd zna realia finansowe miasta. Doskonale wie, które inwestycje mają szanse realizacji, a które są tylko kiełbasą wyborczą. W takich warunkach mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju dokonali zmiany władz. Teraz oczekują, aby ta zmiana była dla nich korzystna. Nadszedł czas, aby się zastanowić, jak i czy w ogóle są realizowane obietnice wyborcze nowej ekipy zasiadającej w magistracie. Warto wspomnieć, że pierwsza decyzja prezydent Hetman polegała na powołaniu dwóch zastępców i czterech doradców. Można odnieść wrażenie, że najważniejszym wyzwaniem dla nowego włodarza miasta było poupychanie „swoich” na eksponowanych stanowiskach. Przypomnę, że w latach 2010-2014 powołałem jednego zastępcę i jednego doradcę, a realizowaliśmy wiele zadań inwestycyjnych ze środków unijnych (w 2011r. byliśmy liderem w naszym województwie w ich pozyskiwaniu). Jak więc wygląda realizacja obietnic wyborczych składanych przez panią Hetman? Przypomnę chociażby sztandarową - bezpłatną dla pasa- żera komunikację. Na razie cisza w tej sprawie. Zaserwowano nam tylko zamieszanie z wyjściem miasta z MZK. A co z innymi obietnicami? Zapowiadano przecież, m.in. budowę Aquaparku, modernizację stadionu, nowoczesne centra kultury i rekreacji na każdym osiedlu, i w każdym sołectwie, żłobki, przestrzeń dla młodych, ułatwienia dla przedsiębiorców, zwiększenie dofinansowania do lokalnego sportu, a także wiele innych. Ostatnio Prezydent przedstawiła koncepcję przebudowy niektórych fragmentów miasta, m.in. w centrum. Problem w tym, że raczej przypominają wizje szklanych domów z „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. Opracowując taką koncepcję należy mieszkańcom przedstawić również sposób realizacji (środki własne z budżetu lub pozyskanych inwestorów). Tego tutaj nie ma. Czyżby nowe obietnice bez pokrycia? Przypomnijmy, że pani Hetman przedstawiała się jako bezpartyjna kandydatka na prezydenta. Nie przeszkadzało jej to jednak korzystać z poparcia działaczy Platformy Obywatelskiej, m.in. ministra sportu. Zapewniała o zdecydowanym zwiększeniu wsparcia dla klubów sportowych w mieście, ale czy dzisiaj o tym pamięta? Kiedy będą realizowane inne obietnice wyborcze, chociażby zagospodarowanie OWN? W jaki sposób pragnie pani Hetman ściągnąć inwestorów do Miasta? Powołanie Rady Biznesu to za mało. Złym sygnałem było zablokowanie lokalnego inwestora, który chciał zainwestować ok. 17 mln zł w dzielnicy Zdrój. Wyrzucony z Jastrzębia zainwestował w sąsiednich Żorach rozpoczynając budowę 100 mieszkań. Tam przyjęto go z otwartymi rękami. Do końca kadencji pozostało jeszcze 2,5 roku. Należy naprawdę dobrze się zastanowić nad tym w jaki sposób odnieść się do swoich obietnic. Co pozostanie w pamięci mieszkańców (bo przecież nie Inhalatorium w Parku Zdrojowym, którego budowa została rozpoczęta przeze mnie, a nowa ekipa oddała go tylko do użytkowania). Należy zastanowić się też, jak ułożyć swoje relacje z Radą Miasta. Należy szukać także dobrych relacji z politykami różnych opcji, którzy mogą pomóc pozyskać pieniądze dla miasta. Jest więc (chociaż już coraz mniej) czas na to, aby spełnić obietnice z kampanii wyborczej. Chyba, że były to obiecanki-cacanki...